sobota, 16 marca 2013

Do biegu, gotowi.... START!

Pierwsze posty zazwyczaj pisane są pod kątem zapoznawczym. Autor się przedstawia, podaje swoją metryczkę i opisuje z grubsza swoje dotychczasowe życie nie zapominając przy tym o swoich pasjach i zamiłowaniach. W tym przypadku będzie zgoła odmiennie. Od tak zwanego "wstępniaka" chcę rozpocząć cykl wpisów traktujących o treningach, ciekawych trasach, przygodach, wyprawach, imprezach sportowych promując jednocześnie aktywny tryb życia, który niesie ze sobą same pozytywne następstwa.

Z góry chciałem zaznaczyć, iż nie jestem jakimś profesjonalnym sportowcem. Natomiast anatomia i fizjologia człowieka to tematy dla mnie dość obce. Trenuję gdyż po prostu lubię to robić. Od momentu przełamania lenia i pierwszych treningów, moje życie zaczęło się zmieniać na lepsze. I chociaż początki były dość trudne, to dzisiaj wiem że się opłacało. Na chwilę obecną nie mam najmniejszego problemu z wyjściem na trening. Sam sobie jestem trenerem i indywidualnie narzucam sobie cykle treningowe. Mam pełną świadomość tego, że jeżeli dzisiaj nie dam rady wyjść i pobiegać to zrobię to jutro, góra za dwa dni. Bieganie i ogólnie aktywność fizyczna stała się integralną częścią mojego życia i to jeden z najlepszych wyborów w moim dotychczasowym życiu. 

Strona ta ma stanowić dla Was (odwiedzających) pewnego rodzaju próbę nakłonienia i zmotywowania do aktywnego spędzania czasu wolnego. Niejeden pewnie powie, że nie ma czasu albo że jego dzień jest tak wypełniony obowiązkami, iż nie ma energii na dodatkowy wysiłek. Bzdura! Jak wcześniej już pisałem - początek może wydawać się trudny. Zwłaszcza jeżeli wcześniej nie mieliśmy zbyt wiele do czynienia z aktywnym trybem życia. Jednakże zapewniam Was, że po paru pierwszych treningach będziecie w stanie dostrzec pozytywne zmiany, które zaczną zachodzić w Waszym życiu.
Tyle słowem wstępu. Zapraszam do subskrypcji strony jak i do bacznego śledzenia "fejsbukowego" odpowiednika. (odnośnik znajdziecie po prawo od tego wpisu). Pozdrawiam i życzę AKTYWNEJ niedzieli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz